Czy wspieranie Ukrainy przez Polske wyjdzie nam na dobre ?

Przeciągający się konflikt na Ukrainie, rozpoczęty buntem na Majdanie w Kijowie, ma destrukcyjny wpływ na cały kraj, który nawet bez wybuchu wojny borykał się z rozlicznymi problemami. W konfrontacji z Rosją, która konsekwentnie twierdzi, że to nie jej wojna, Ukraina jest bezsilna i desperacko potrzebuje pomocy z zewnątrz. Wszystkie kraje, które cenią wartości demokratyczne, w tym także integralność i nienaruszalność terytorium suwerennego państwa, powinno się zaangażować w sprawę Ukrainy, w każdy możliwy sposób. Co prawda wsparcie militarne lub dozbrojenie ukraińskiej armii, może być zbyt daleko idącym posunięciem i może zostać odebrane jako czynne wspieranie konfliktu. Jednakże działania w postaci wsparcia instytucjonalnego i materialnego dla zwykłych ludzi jest już warte przemyślenia. Polska angażuje się w znacznym stopniu w pomoc Ukrainie, chociażby przez program przyjmowania imigrantów dotkniętych boleśnie przedłużającą się i wyniszczającą wojną. Bronisław Komorowski ostatnio zadeklarował, że jako były prezydent założy instytut zajmujący się współpracą ukraińsko-polską i zapowiedział, że będzie czynnie wspierał Ukrainę w przeprowadzaniu reform gospodarczych. Przez kraje Eurolandu oraz kraje NATO, wsparcie naszego wschodniego sąsiada jest pozytywnie odbierane, czy wręcz popierane i wskazane. Podstawowym pytaniem jest, jak podjedzie do tej pomocy Rosja, o której często się mówiło, że w razie naszego zaangażowania w sytuację na Ukrainie spowoduje „zakręcenie kurka z gazem”.