Czy naprawde możemy liczyć na zmiany po objeciu wladzy przez pis ?

Kampania prezydencka obfitowała w wiele różnych zdarzeń i konfrontacji, jednak przede wszystkim pokazała, że człowiek z drugiego rzędu czołowej partii opozycyjnej, który nie jest bliżej znany opinii publicznej, potrafi pokonać w wyborach prezydenta cieszącego się poparciem ponad 60% Polaków. Andrzej Duda wygrał z Prezydentem Komorowskim, głównie przez bardzo aktywną kampanię i składanie obietnic wyborczych, które nie do końca są możliwe do zrealizowania, szczególnie pod względem finansowym. Początek kampanii parlamentarnej i działania Beaty Szydło, wskazują na to, że taktyka wygrania wyborów jest analogiczna jak Andrzeja Dudy. Kandydatka na premiera jeździ po Polsce, głosząc postulaty „zmian na lepsze”, w większości przeciwstawne do aktualnej linii podjętej przez rząd PO. Zakładając, że PiS zdobędzie władzę, a Beata Szydło zostanie premierem, na pewno zostanie podjęta próba wprowadzenia, chociażby części reform o których mowa w obu kampaniach. Jednakże, na zapowiadaną, rewolucyjną zmianę nie ma co liczyć, choćby ze względu na procedury ustawodawcze, które często powodują, że niektóre projekty przez bardzo długi czas są blokowane na różne sposoby przez opozycję. Na drodze realizacji części postulatów stanie na pewno budżet naszego państwa, który nie udźwignie niektórych rozwiązań. Przykładowo, nie uda się znacząco obniżyć podatków, jednocześnie podnosząc ochronę socjalną, czy też nie uda się dofinansować kopalni i zredukować deficytu budżetowego. Zatem zmiany na pewno będą, jednakże na pewno nie w takim zakresie jako to jest zapowiedziane.